Wraki Zatoki – maj 2010

Wbrew powszechnym uwagom „eee, tak daleko?”, „tylko na dwa dni?” albo „na pewno w Zatoce będzie brudno”, dałem się namówić Tomkowi na nurkowania wrakowe w Bałtyku. Jako, że miały to być moje pierwsze nurkowania tego typu w naszym ciemnym zielonym zimnym morzu, byłem trochę zaniepokojony tym jak sobie poradzę. Na poprawę nastroju nie wpływał fakt, iż miałem nurkować z nowym zaworem w skafandrze i z pożyczonymi butlami oraz doniesienia o „brązowej wodzie” z Wisły wlewającej się do Zatoki Gdańskiej wraz z pierwszą falą powodziową. Ale – furda tam! – myślę – damy radę!