Basenowe Mistrzostwa Polski we Freedivingu

W dniach 4-5.04.2014 roku na basenach Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Oświęcimiu oraz Akademii Górniczo – Hutniczej w Krakowie odbyły się XI indywidualne Basenowe Mistrzostwa Polski we Freedivingu. Zostały one zorganizowane przez Akademicki Klub Podwodny Krab AGH, Stowarzyszenie Freediving Poland oraz MOSiR Oświęcim. Zawody te były jednym z wydarzeń w ramach 50-lecia istnienia AKP Krab.


I Podwawelski Spływ Wisłą

W wielu miejscach Polski organizowane są spływy rzekami w przeróżnych wydaniach. najbardziej chyba znane są spływy kajakowe i ten flisacki Przełomem Dunajca. Mnie osobiście, z racji zainteresowań, najbardziej interesują te wpław. Kontakt z rzeką nie może być już chyba większy a i emocje, które udzielają się płynącym są bardzo duże. Najbardziej znane chyba to Spływ Twardzieli Krutynią, Rajd Lodołamaczy Sanem, Spływ Janosików Dunajcem czy Skorpenowy Spływ Łyną. W tym roku, w ramach obchodów 50-lecia klubu AKP Krab AGH, doczekaliśmy się naszego krakowskiego spływu – Podwawelskiego Spływu Wisłą.


IV Barbórkowy Puchar Śląska we Freedivingu

Dosyć długo się opierałem przed startem w oficjalnych zawodach freedivingowych. Jednak po analizie słów Roberta Cetlera, który w jednym z wywiadów powiedział „(…) uważam, że zawody należy traktować jako część treningu. Z zawodami trzeba się obyć, trzeba zaliczyć pierwsze skuchy, a potem trzeba się podnieść i konstruktywnie myśleć, co można zrobić, żeby się poprawić na zawodach następnych. I to jest wiadomość właśnie dla tych, którzy gdzieś tam po cichu trenują, ale nie pojawiają się na zawodach, bo czekają na lepsze czasy i lepszą formę. Namawiam, żeby jednak startować, bo to jest integralna część treningu.” oraz po usilnych namowach Romana Walczyka, postanowiłem wystartować.


Spearfishing w Chorwacji

Będąc pod wrażeniem dużej ilości ryb, które spotykałem w wodach Adriatyku podczas zeszłorocznego pobytu na półwyspie Pelješac, postanowiłem, odkurzyć zalegającą w szufladzie Kartę Łowcy Podwodnego i spróbować szczęścia w tym roku. Całoroczne przygotowania objęły zaopatrzenie się w odpowiedni sprzęt oraz trening freediving’owy na basenie.

W rezultacie, miałem okazję spróbować aktywności, która na pewno wejdzie na stałe do mojego repertuaru – łączy ona w sobie kilka fajnych rzeczy: daje okazję do obserwacji podwodnego życia, motywuje do zwiedzania różnych zakątków wybrzeża i w razie sukcesu jest źródłem smacznych ryb na grilla!


Pierwszy kurs

Jak to mówią, pierwsze koty za płoty. Mam już za sobą pierwszy samodzielnie poprowadzony przeze mnie kurs – PNA.

Nie wiem jak kursanci, ale ja przed tym wielkim, niewątpliwie, wydarzeniem byłem mocno przejęty, a przed wykładami i nurkowaniami nie mogłem spać. Wszystko się jednak dobrze potoczyło – nikt nie zginął, wszyscy (przynajmniej ja) zadowoleni. Zobaczcie zdjęcia z kursu.