IV Barbórkowy Puchar Śląska we Freedivingu

Przed startemDosyć długo się opierałem przed startem w oficjalnych zawodach freedivingowych. Jednak po analizie słów Roberta Cetlera, który w jednym z wywiadów powiedział „(…) uważam, że zawody należy traktować jako część treningu. Z zawodami trzeba się obyć, trzeba zaliczyć pierwsze skuchy, a potem trzeba się podnieść i konstruktywnie myśleć, co można zrobić, żeby się poprawić na zawodach następnych. I to jest wiadomość właśnie dla tych, którzy gdzieś tam po cichu trenują, ale nie pojawiają się na zawodach, bo czekają na lepsze czasy i lepszą formę. Namawiam, żeby jednak startować, bo to jest integralna część treningu.” oraz po usilnych namowach Romana Walczyka, postanowiłem wystartować.

Zawody w Rybniku okazały się doskonałym wyborem na debiut w zawodach – blisko, profesjonalna organizacja (asekuracja, sędziowie, …) oraz atmosfera zachwalana przez wszystkich znajomych. Dodatkowym atutem był fakt, iż z Kraba jechało kilka osób, z którymi trenuję i mogłem czerpać z ich doświadczeń, bo jako jedyny nie miałem za sobą żadnego startu w zawodach.

Zawody odbywały się w ciągu dwóch dni 7-8.12.2013. Pierwszego dnia rozgrywane były konkurencje statyki (STA) oraz dynamiki w płetwach (DYN). W statyce nie poszło mi najlepiej – pomimo niezłego wyniku (5:12), zostałem zdyskwalifikowany – mam nauczkę na przyszłość, żeby nie przesadzać z czasem przebywania pod wodą. W dynamice natomiast udało mi się zaliczyć świetny występ – pobiłem swój rekord życiowy (109 m), w dodatku próba była czysta. W drugim dniu rozgrywana była konkurencja dynamiki bez płetw (DNF). Z tego występu również jestem bardzo zadowolony – pobiłem znacznie swój rekord życiowy (87 m), ale dostałem punkty karne (wynurzyłem się w niedozwolonym miejscu).

Moje wyniki w zawodach:

STA STA – punkty DYN DYN – punkty DNF DNF – punkty Punkty razem
5:12 DQBO – 0 109 OK – 54,5 87 PEN(5) – 38,5 93