Test płyty TomSPro

Pierwsze wrażenia

Porównanie płytPierwsze wrażenia oparłem na zapoznaniu się z płytą „na sucho” i w porównaniu do mojej obecnej płyty.

  • płyta aluminiowa – w tej chwili pływam z płytą stalową. Na pewno jest lepszym rozwiązaniem w przypadku podróży samolotem. Różnicę w wadze trzeba uwzględnić przy dodatkowym balaście, co może mieć wpływ na trym.
  • długość płyty praktycznie taka sama.
  • płyta od Tomka jest szersza, co więcej jej szerokość jest taka sama na całej długości.
  • środkowa rynna jest znacznie węższa od mojej (moja to płyta combo), co może skutkować mniejszą odległością między butlami a plecami.
  • otwory na mocowanie twinsetu są niżej.
  • szelki mocowane na śrubach co pozwala na ich dopasowanie się na ramionach. Poza tym wychodzą z płyty bliżej środka.
  • szelki na dole kończą się bardzo blisko osi płyty.
  • pasy brzuszne są zamocowane dość wysoko.
  • podwójny pas kroczny w stylu V

Dopasowanie uprzęży

Sposób zaplecenia uprzęży, w szczególności wąskie mocowanie szelek, powoduje to, że taśmy ściśle przylegają do nurka. Wysoko zamocowany pas brzuszny nie uciska bioder jak w mojej płycie, ale układa się dość anatomicznie na wysokości talii. Wszystko to sprawia, że płyta jest lepiej przytwierdzona do nurka – moja płyta ma większe „luzy”.

Podwójny pas kroczny na razie nie przeszkadza ani nie czuję się w nim lepiej.

Nurkowanie

Butle rzeczywiście są bliżej pleców niż w mojej płycie przez co węże są załamane w mniejszym stopniu – ja układam wszystkie węże „na worku”. Wydaje mi się, że płyta na samej górze nie powinna być zaokrąglona albo zwężona tak jak moja – w tej chwili węże, np. wąż od głównego automatu, „gryzą się” z rogami płyty.

Podczas nurkowania potwierdziło się wrażenie z dopasowywania uprzęży – twinset nie „latał” na mnie tak jak przy mojej płycie, poza tym wysoki pas brzuszny był wygodniejszy. Butle rzeczywiście były niżej, bo miałem problemy z sięganiem do zaworów. Trym zmienił się na lepsze – przynajmniej tak mi się wydaje – przy pływaniu do tyłu nie „kołysało” mną tak jak zwykle. Nie poczułem różnicy między klasycznym a podwójnym pasem krocznym.

Podsumowanie

Poważnie rozważam zmianą płyty na taką od Tomka.

Dodatkowym atutem jest wybór wykończenia (kolor, dodatki, wycięcia, napis, …) płyty z szerokiej oferty. Warto również przyjrzeć się wszelakim akcesoriom oferowanych przez Tomka, zwłaszcza D-ringom.


Komentarz od Tomka Stryjeckiego:

  1. Twin „za nisko” – prawdopodobnie „na żywo” ustawił bym Ci nieco wyżej płytę (krótsze szelki). Niezależnie od tego jest na płycie miejsce na dodanie otworów wyżej na wszelki wypadek.
  2. „Wystające górne rogi” – to ukłon w kierunku singla a konkretnie mocowania balastu przy singlu. W cienkiej piance i w ciężkich płetwach jet (np. ja tak miałem w Eg) potrzeba zamocować ze 2-3 kilo ale bardzo wysoko. Ty miałeś płyty „uniwersalne” (uwaga: 1G a nie 2G !) dostosowane po pierwsze do szkoleń w singlach :)Jeśli wiem od początku, że płyta ma być tylko do twina to wygląda „zupełnie” inaczej 🙂 i oczywiście mocne zaokrąglenie górnych rogów jest standardem (promieniem ~30-40mm). Podobnie jeśli płyta ma być do singla/uniwersalna ale stosowana z suchaczem – wtedy najwyższe położenia balasu są przeważnie zbędne i rogi mogę zaokrąglać bardziej. Nie jest to żaden kłopot bo i tak wszyściutkie szczegóły omawiam z zamawiającym. Każda płyta jest inna a „ofrta” to tylko podpowiedzi… :)Płyta 2G ma dolną część inaczej profilowaną, mocniej dopasowaną do obrysu miednicy. I tu znowu: do szkoleń i pożyczania potrzebuję taką, która każdego i zawsze „nie uwiera” (czyli 1G) bo 2G źle dopasowane może czasem uwierać jeśli za mocno dognę końcówki a osoba ma „obfite-szerokie” biodra. Poza tym 1G jest tańsza 😉
  3. Zalety pasa „V” są szczególnie dostrzegalne przy cieniutkich skafandrach oraz pod obciążeniem (skuter). Dodatkowo łatwiej sięgać do d-ringów „cargo” (u mnie VP i VL) niż do klasycznego d-ringu „międzypośladkowego” 🙂